W czwartek 19 października, gdy tylko wstał świt, wyruszyliśmy na poszukiwanie przygód! Szukaliśmy ich pod ziemią... i nad ziemią, przenieśliśmy się do czasów neolitycznych, a nawet przeszukaliśmy ruiny zamku! I wiecie co? Cała nasza wyprawa, okazała się niesamowitą przygodą! Ale po kolei... ;)

 


Nasza wycieczka rozpoczęła się z samego rana, gdy trawę wciąż pokrywał biały szron. Zapakowaliśmy się do autokaru i przenieśliśmy się w czasie, aż do epoki kamienia łupanego, bowiem pierwszym punktem naszej wycieczki była kopalnia krzemienia pasiastego w Krzemionkach Opatowskich. Dacie wiarę, że ta kopalnia powstała ponad 5 tysięcy lat temu?! A szyby kopalniane miały głębokość od 2 do 9m! I to wszystko zostało stworzone przy pomocy prowizorycznych narzędzi, wykonanych między innymi z poroża dzikich zwierząt. Mieliśmy okazję przejść trasą podziemną, co wprawiło nas w prawdziwe zdumienie! Zeszliśmy aż 3 piętra w dół!
Żeby zachować równowagę, wybraliśmy się następnie w Góry Świętokrzyskie. Wdrapaliśmy się na Łysicę, która ma 595 m.n.p.m. Pogoda nam sprzyjała, a oczy cieszyły piękne, jesienne widoki. Jutro wszyscy będziemy mieć zakwasy, ale warto było!
Po tym niemałym wysiłku udaliśmy się na pyszny obiad, a następnie wyruszyliśmy w podróż do Zamku Krzyżtopór w Ujeździe.
Poznaliśmy bardzo ciekawa historię zamku oraz kolejnych właścicieli. Dzięki aplikacji stworzonej przez badaczy, mogliśmy zobaczyć, jak w rzeczywistości mógł prezentować się ten niesamowity kompleks - w swoim czasie największy, najpiękniejszy i najnowocześniejszy zamek w Europie! Nasze damy dworu miały okazję zatańczyć belgijkę w sali balowej! Kawalerowie zaś bacznie rozglądali się, czy w którymś z zakamarków nie czyha na nich Biała Dama lub inna zjawa. Zwiedzanie zamku było naprawdę niezwykłym wydarzeniem!
Drogę powrotną uświetniliśmy głośnym, radosnym śpiewem. Jeśli któryś z uczniów pojawi się jutro w szkole z bolącym gardłem, to właśnie z powodu aktywnego uczestnictwa w autobusowym karaoke ;) I, uwaga, ciekawostka! Czy wiecie, że z piosenki "Krecik, Krecik, zielony ma berecik", nigdy się nie wyrasta?
Zmęczeni, ale bardzo zadowoleni, wróciliśmy do domów. Już myślimy o kolejnym wyjeździe.
To był naprawdę dobry dzień!
Do zobaczenia, Ekipo, na kolejnej wyprawie!