Prezydent zawetował kluczową nowelizację Prawa oświatowego co to oznacza dla "Reformy 26"?
- Prezydent RP zawetował obszerną nowelizację ustawy Prawo oświatowe, znaną jako "reforma 26", pod koniec 2025 roku.
- Weto zablokowało kluczowe zmiany, takie jak wprowadzenie nowej podstawy programowej opartej na kompetencjach, przesunięcie egzaminu ósmoklasisty na kwiecień oraz rezygnację z obowiązku opiniowania arkuszy organizacji szkół przez kuratora oświaty.
- Główne powody odrzucenia reformy to ryzyko chaosu organizacyjnego, brak szerokiego konsensusu społecznego oraz obawy o ideologizację treści edukacyjnych.
- Planowane zmiany miały być wprowadzane etapami od 1 września 2026 roku, co oznacza, że w nadchodzącym roku szkolnym 2026/2027 pozostają w mocy dotychczasowe zasady.
- Ministerstwo Edukacji zadeklarowało, że będzie kontynuować prace nad reformą, szukając nowych ścieżek legislacyjnych.
- Ważne jest rozróżnienie zawetowanej ustawy od innych aktów prawnych dotyczących oświaty, które Prezydent podpisał, oraz od wcześniejszych projektów "Lex Czarnek".
Weto, podpis czy odesłanie do Trybunału? Jaka jest ostateczna decyzja w sprawie kluczowych zmian w edukacji?
Zgodnie z informacjami z końca 2025 roku, Prezydent RP zawetował kluczową nowelizację ustawy Prawo oświatowe, powszechnie określaną jako "reforma 26". Ta decyzja oznacza, że szeroko zakrojone zmiany w systemie edukacji, które miały wejść w życie etapami od roku szkolnego 2026/2027, zostały wstrzymane. Weto prezydenckie jest ostatecznym aktem blokującym ustawę w jej obecnym kształcie, co uniemożliwia jej publikację i wejście w życie.

Co zawierała zawetowana "Reforma 26"?
Zawetowana nowelizacja Prawa oświatowego była ambitnym projektem, który miał na celu kompleksową modernizację polskiego systemu edukacji. Obejmowała ona szereg kluczowych obszarów, od podstaw programowych, przez harmonogram egzaminów, aż po aspekty administracyjne i finansowe. Przyjrzyjmy się bliżej jej głównym założeniom.
Nowa podstawa programowa: Koniec z "wkuwaniem", czas na kompetencje?
Jednym z filarów "reformy 26" miało być wprowadzenie nowej podstawy programowej, opartej na dokumencie "Profil absolwenta". Zamiast tradycyjnego modelu skupionego na encyklopedycznej wiedzy i "wkuwaniu" faktów, reforma miała położyć nacisk na rozwijanie kompetencji kluczowych u uczniów. Chodziło o umiejętności takie jak krytyczne myślenie, kreatywność, współpraca czy rozwiązywanie problemów, które są niezbędne w dynamicznie zmieniającym się świecie. Celem było przygotowanie młodych ludzi do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym i zawodowym, a nie tylko do zdawania egzaminów.
Egzamin ósmoklasisty znów w kwietniu dlaczego ta zmiana była tak ważna?
Reforma zakładała również przesunięcie terminu egzaminu ósmoklasisty z maja na kwiecień, począwszy od roku szkolnego 2026/2027. Ta zmiana miała na celu odciążenie uczniów i nauczycieli w końcówce roku szkolnego, dając więcej czasu na spokojne zakończenie programu nauczania i rekrutację do szkół ponadpodstawowych. Argumentowano, że wcześniejszy termin pozwoliłby na bardziej efektywne wykorzystanie ostatnich tygodni nauki, redukując stres związany z egzaminami i procesem rekrutacyjnym.
Mniej biurokracji dla dyrektorów: Na czym miała polegać rezygnacja z opinii kuratora?
W obszarze administracyjnym, nowelizacja przewidywała rezygnację z obowiązku opiniowania arkuszy organizacji szkół przez kuratora oświaty. Ten zapis miał na celu znaczące zmniejszenie biurokracji, z którą na co dzień borykają się dyrektorzy szkół. Uproszczenie procedur miało dać dyrektorom większą autonomię w zarządzaniu placówkami i pozwolić im skupić się na kluczowych aspektach pedagogicznych, zamiast na wypełnianiu dokumentów i oczekiwaniu na akceptację kuratorium.
Rynek podręczników i matura: Jakie inne istotne zmiany zablokowało weto?
Weto prezydenckie zablokowało również szereg innych istotnych zmian, które miały wpłynąć na funkcjonowanie systemu edukacji. Wśród nich należy wymienić:
- Podwyższenie opłat za dopuszczenie podręczników do użytku szkolnego, co mogłoby mieć wpływ na koszty dla wydawców i pośrednio dla rodziców.
- Usunięcie języka łacińskiego jako przedmiotu do wyboru na maturze, który miał być alternatywą dla języka obcego nowożytnego.
- Zmiany dotyczące finansowania zadań oświatowych, które miały być bardziej transparentne i efektywne.
- Nowe regulacje dotyczące szkolnictwa specjalnego, mające na celu lepsze wsparcie uczniów ze specjalnymi potrzebami edukacyjnymi.

Dlaczego Prezydent zawetował reformę edukacji?
Decyzja o zawetowaniu tak obszernej nowelizacji zawsze budzi pytania o jej przyczyny. Kancelaria Prezydenta przedstawiła szczegółowe uzasadnienie, które koncentrowało się na kilku kluczowych aspektach. Jako ekspertka w dziedzinie analizy polityki edukacyjnej, widzę w tych argumentach odzwierciedlenie szerokiej debaty społecznej, która towarzyszyła pracom nad ustawą.
Zarzut chaosu i "eksperymentowania na dzieciach": Analiza argumentów Kancelarii Prezydenta
Główne powody weta, podane przez Kancelarię Prezydenta, koncentrowały się na ryzyku wprowadzenia chaosu organizacyjnego w szkołach. Prezydent wyraził obawy, że tak gruntowne zmiany, wprowadzane w stosunkowo krótkim czasie, mogłyby destabilizować system i negatywnie wpłynąć na proces nauczania. W uzasadnieniu pojawiły się również stwierdzenia o "eksperymentowaniu na dzieciach", co podkreślało troskę o dobro uczniów i potencjalne negatywne konsekwencje dla ich edukacji. Podkreślano także brak szerokiego konsensusu społecznego wokół proponowanych rozwiązań, obawy o ideologizację treści edukacyjnych oraz niedostateczne przygotowanie systemowe do wdrożenia reformy. W mojej ocenie, te argumenty wskazują na potrzebę głębszej analizy i szerszych konsultacji przed wprowadzeniem tak daleko idących modyfikacji.
Brak konsensusu społecznego: Które grupy zawodowe i społeczne apelowały o weto?
Argument o braku szerokiego konsensusu społecznego był jednym z kluczowych w uzasadnieniu weta. W trakcie prac legislacyjnych i po uchwaleniu ustawy, liczne grupy zawodowe i społeczne wyrażały swoje obawy i apelowały do Prezydenta o jej odrzucenie. Wśród nich były organizacje nauczycielskie, stowarzyszenia rodziców, eksperci z dziedziny pedagogiki, a także przedstawiciele samorządów. Ich zastrzeżenia dotyczyły zarówno szczegółowych rozwiązań (np. nowej podstawy programowej czy zmian w egzaminach), jak i ogólnego tempa oraz sposobu wprowadzania reformy. Brak akceptacji ze strony tak wielu interesariuszy z pewnością wpłynął na ostateczną decyzję Prezydenta.
Czy to powtórka z "Lex Czarnek"? Wyjaśniamy różnice między projektami
Warto podkreślić, że zawetowana ustawa nie jest tożsama z wcześniejszymi, kontrowersyjnymi projektami "Lex Czarnek", które również były blokowane przez Prezydenta. Chociaż obie inicjatywy dotyczyły zmian w prawie oświatowym i budziły wiele emocji, ich zakres i główne założenia były odmienne. Projekty "Lex Czarnek" koncentrowały się głównie na zwiększeniu roli kuratorów oświaty i ograniczeniu autonomii szkół, zwłaszcza w kontekście działalności organizacji pozarządowych. "Reforma 26" natomiast miała charakter bardziej kompleksowy, skupiając się na zmianach programowych, egzaminacyjnych i administracyjnych. Ważne jest, aby czytelnicy rozróżniali te inicjatywy, aby uniknąć pomyłek i błędnych interpretacji.Jakie są skutki weta dla szkół i uczniów?
Weto prezydenckie ma bezpośrednie i natychmiastowe konsekwencje dla całego systemu edukacji. Brak wejścia w życie "reformy 26" oznacza, że w nadchodzącym roku szkolnym i w najbliższej przyszłości status quo zostanie utrzymane. Przyjrzyjmy się, co to oznacza dla poszczególnych grup.
Uczniowie i rodzice: Czy coś zmieni się w nadchodzącym roku szkolnym?
Dla uczniów i rodziców najważniejszą informacją jest to, że w nadchodzącym roku szkolnym 2026/2027 nie zajdą żadne zmiany wynikające z zawetowanej reformy. Oznacza to, że dotychczasowe zasady dotyczące programów nauczania, harmonogramu egzaminów, a także ogólnej organizacji pracy szkół, pozostają w mocy. Nie ma więc potrzeby obaw o nagłe zmiany w podręcznikach czy sposobie oceniania. Można powiedzieć, że w tym aspekcie szkoła będzie funkcjonować tak, jak do tej pory.
Nauczyciele i dyrektorzy: Które planowane ułatwienia nie wejdą w życie?
Weto oznacza, że również dla nauczycieli i dyrektorów, planowane ułatwienia i zmiany nie wejdą w życie. Dotyczy to w szczególności:
- Brak rezygnacji z obowiązku opiniowania arkuszy organizacji szkół przez kuratora oświaty dyrektorzy nadal będą musieli przechodzić przez tę procedurę, co oznacza utrzymanie dotychczasowego poziomu biurokracji.
- Brak nowych wytycznych dotyczących podstaw programowych nauczyciele będą kontynuować pracę w oparciu o obecne podstawy, bez zmian w zakresie nacisku na kompetencje kluczowe w nowym, reformowanym kształcie.
- Utrzymanie dotychczasowych zasad finansowania oświaty planowane zmiany w tym obszarze również nie zostaną wprowadzone, co może wpłynąć na budżety szkół.
Podstawa programowa i egzaminy: Pozostajemy przy starych zasadach co to oznacza?
W praktyce oznacza to, że stara podstawa programowa pozostaje w mocy. Uczniowie będą realizować materiał zgodnie z obecnymi wytycznymi, a nauczyciele nie będą musieli dostosowywać się do nowych ram programowych. Podobnie, dotychczasowy harmonogram egzaminów, w tym majowy termin egzaminu ósmoklasisty, również zostanie utrzymany. Dla szkół oznacza to kontynuację znanych procedur i brak konieczności wprowadzania nagłych zmian w planowaniu roku szkolnego, co z perspektywy stabilności systemu może być postrzegane jako pozytywne, choć z drugiej strony blokuje oczekiwane innowacje.
Co dalej z reformą edukacji po prezydenckim wecie?
Weto Prezydenta, choć definitywne dla zawetowanej ustawy, nie oznacza końca dyskusji o potrzebie reform w polskiej edukacji. Ministerstwo Edukacji sygnalizuje gotowość do dalszych działań, co wskazuje na to, że temat ten będzie powracał w przestrzeni publicznej i legislacyjnej.
Czy MEN przygotuje nowy projekt ustawy?
Minister Edukacji Barbara Nowacka zadeklarowała, że resort był przygotowany na weto i że reforma będzie wprowadzana niezależnie od decyzji prezydenta. Taka postawa sugeruje, że Ministerstwo Edukacji będzie poszukiwać nowych ścieżek legislacyjnych lub modyfikować projekt, aby dostosować go do zgłoszonych zastrzeżeń i ponownie przedstawić do procedowania. Możliwe jest rozbicie obszernej nowelizacji na mniejsze, bardziej szczegółowe projekty ustaw, które mogłyby mieć większe szanse na akceptację. To podejście pozwoliłoby na stopniowe wprowadzanie zmian, zamiast jednego, kompleksowego pakietu.Jakie inne zmiany w prawie oświatowym są procedowane i co Prezydent już podpisał w 2026 roku?
Warto pamiętać, że weto "reformy 26" nie oznacza całkowitego zastoju w obszarze prawa oświatowego. Równolegle procedowane są i były inne akty prawne. Na przykład:
- Na początku stycznia 2026 roku Prezydent podpisał inną nowelizację, dotyczącą głównie finansowania zadań oświatowych, która nie była częścią "reformy 26".
- Trwają również prace nad wprowadzeniem nowego przedmiotu "Edukacja zdrowotna", który ma być wprowadzony od roku szkolnego 2025/2026.
- Pojawiają się także dyskusje na temat zmian w programach nauczania w kontekście odchudzania podstawy programowej, które mogą być realizowane na drodze rozporządzeń, a nie ustaw.
Te przykłady pokazują, że system edukacji jest w ciągłym ruchu, a weto dotyczyło konkretnej, choć bardzo obszernej, nowelizacji.
Przeczytaj również: Subwencja oświatowa: co to jest? Zrozum, jak finansowana jest Twoja szkoła
Perspektywa najbliższych lat: Czy polską szkołę czeka legislacyjny pat?
Weto prezydenckie wprowadza element niepewności w perspektywie najbliższych lat dla polskiej szkoły. Z jednej strony, utrzymuje się status quo, co może być postrzegane jako stabilizacja. Z drugiej strony, blokuje to oczekiwane przez część środowiska zmiany i innowacje. Możemy spodziewać się, że Ministerstwo Edukacji będzie dążyć do realizacji swoich celów reformatorskich, co może prowadzić do dalszych sporów legislacyjnych i politycznych. Kluczowe będzie znalezienie płaszczyzny porozumienia i szerokiego konsensusu, aby uniknąć długotrwałego "legislacyjnego patu", który mógłby spowolnić rozwój polskiej edukacji i utrudnić adaptację do współczesnych wyzwań. Jako ekspertka, uważam, że dialog i współpraca wszystkich stron są niezbędne do stworzenia trwałej i efektywnej strategii dla przyszłości naszej oświaty.
